Pozytywny wynik testu na COVID-19 – izolacja na Islandii

Pozytywny wynik testu na COVID-19 – izolacja na Islandii

Od 19.08. na Islandii obowiązują nowe restrykcje wjazdowe. Nie dość że trzeba zrobić dwa testy na COVID-19 to jeszcze dodatkowo 5cio dniową kwarantannę między nimi. Jest to znaczące utrudnienie, ale i tak część osób – w tym ja i moim znajomi – decyduje się na przylot na Islandię.

Kiedy opublikowałam na blogu oraz na różnych grupach na FB post o moich doświadczeniach po przylocie na Islandię, dostałam kilka wiadomości z powtarzającym się pytaniem: a co, jeżeli test będzie pozytywny? COVID.is i inne źródła rządowe Islandii niestety nie mówią za wiele o takich przypadkach, więc odpowiadałam, że niestety nie wiem.

W międzyczasie się jednak dowiedziałam i to z pierwszej ręki. Koleżanka, która na Islandię przyleciała z rodzicami i parterem kilka dni po mnie, miała niestety pozytywny drugi wyniki testu na COVID. Jak wyglądają procedury w takim przypadku i czego się spodziewać? Oto jej bezpośrednia relacja oparta na doświadczeniach z ostatnich dwóch tygodni.

 

Pozytywny wynik testu na COVID-19 na Islandii

Mam COVID-19 i co dalej?

Co z resztą osób, które przyleciały że mną na Islandie?

Zakwaterowanie podczas izolacji na Islandii

Test na COVID-19 po pierwszym tygodniu izolacji na Islandii

Koniec izolacji na Islandii

 

Pozytywny wynik testu na COVID-19 na Islandii

Piątego dnia kwarantanny pojechaliśmy do Reykjaviku na drugi test na COVID-19. Akurat wypadło to w niedzielę, kiedy testy można zrobić tylko w stolicy. My domek mieliśmy jakieś 70 km od Reykjaviku, koło Selfoss. Mogliśmy więc w niedzielę jechać do Reykjaviku albo w poniedziałek zrobić test w Selfoss. Woleliśmy mieć to jednak szybciej z głowy i ruszać w podróż – więc zrobiliśmy test w niedzielę.

Po niecałych 5 godzinach z przerażeniem patrzę na telefon, na którym wyświetla się islandzki numer. Odebrałam kompletnie zestresowana spodziewając się najgorszego… Niestety przeczucie mnie nie zawiodło – mój test na COVID wyszedł pozytywny. Pani, która do mnie zadzwoniła,  zapytała gdzie jestem i od razu zorganizowała lekarza w Selfoss, który miał przeprowadzić kolejny test. Kazała mi natychmiast jechać do szpitala i tam zrobili mi ponownie wymaz z nosa i gardła, a także pobrali krew.

W ciągu kolejnych godzin mój partner i mój tato dostali SMS-y, że ich wynik jest negatywny. Moja mama z kolei wcale nie dostała wiadomości. Nie każdy ja dostaję i jeśli po 24h nie otrzyma się SMS-a, to można założyć, że wyniki jest negatywny. Dla pewności napisałam do nich maila.

 

Mam COVID-19 i co dalej?

Kolejnego dnia, czyli w poniedziałek, zadzwoniłam do szpitala, żeby dowiedzieć się jaki jest wynik moich testów, ale strasznie długo zajęło im zbadanie próbek. Dopiero wieczorem dostałam wiadomość, że wynik po raz kolejny wyszedł pozytywny, a w mojej  krwi nie ma przeciwciał. Otrzymałam też informację, że w związku z tym czekają mnie minimum dwa tygodnie izolacji, podczas której zasady są ostrzejsze niż w przypadku kwarantanny i nie można wychodzić zupełnie na spacery. Po tygodniu miałam też zrobić jeszcze jeden test.

 

Co z resztą osób, które przyleciały że mną na Islandie?

Na początku Pani, którą do mnie zadzwoniła, mówiła mi, żebym zachowała do nich dystans, nie spała w jednym pokoju, a w łazience wszystko po sobie sprzątała.

W poniedziałek dostałam informacje, że moi rodzice i partner mają dwa wyjścia. Albo mogą następnego dnia szybko z rana wracać do Polski, albo muszą ze mną poddać się izolacji.

Na szczęście w pierwszej wersji (nie biorącej pod uwagę dłuższego pobytu że względu na kwarantannę) mieliśmy i tak we wtorek wracać, więc skorzystali z kupionych już lotów i wrócili do Polski. Lot był wieczorem a nie rano, ale koniec końców nie miało to znaczenia.

 

Zakwaterowanie podczas izolacji na Islandii

Tutaj również były dwie opcje do wyboru. Mogłam zostać w zarezerwowanym wcześniej domku koło Selfoss, ale wtedy za cały pobyt musiałabym zapłacić sama. Albo pojechać do hotelu w Reykjaviku na koszt Islandii.

Przed podjęciem decyzji skontaktowałam się jeszcze z ubezpieczalnią PZU, w której wykupiłam ubezpieczenie na Islandię. Oni byliby w stanie pokryć koszty noclegu w domku do 400zł/dzień, ale nie obejmowało to jedzenia. Trochę się nad tą opcją zastanawialiśmy, bo wtedy miałoby to sens żeby mój partner ze mną został. Bałam się jednak, że jeżeli z jakiś powodów zabiorą mnie do szpitala, to PZU przestanie pokrywać koszty, a domek nie był tani. Ze względu na ryzyko oraz dodatkowe koszty związane z samochodem i jedzeniem zdecydowałam się sama zostać w hotelu w Reykjaviku.

 

izolacja na islandii hotelZasady obowiązujące w hotelu 1
izolacja na islandii hotelZasady obowiązujące w hotelu 2

Do hotelu przyjechałam w poniedziałek popołudniu. Przywiózł mnie mój partner wynajętym samochodem. Wcześniej przez telefon pytano mnie, czy mam jak dojechać, więc pewnie gdybym nie miała, to oni by coś zorganizowali. Od tego czasu siedzę w małym hotelowym pokoiku. Jest w nim telewizor, lodówka i czajnik. Okna w pokoju można było tylko minimalnie uchylać, więc trochę brakowało świeżego powietrza. Cały hotel przeznaczony jest dla ludzi z pozytywnym wynikiem na COVID-19. Na ten moment podobno jest tylko około 15 osób, ale bywały momenty kiedy było nawet 75.

Ja mam to szczęście, że nie miałam w ogóle objawów. Udało mi się jednak zamienić kilka słów z osobami z obsługi i mówili, że niektórzy tu strasznie to przechodzą. Na początku miałam też kilka telefonów jak się czuję. Cały czas mówiłam, że mam zero objawów, więc z czasem przestali dzwonić.

 

izolacja na islandii hotel
izolacja na islandii hotel
izolacja na islandii hotel
izolacja na islandii hotel

 

Jedzenie w hotelu w Reykjaviku podczas izolacji na Islandii

Jedzonko w hotelu jest też na koszt Islandii. Na początku Pani, która się ze mną kontaktowała powiedziała, że nie mogę wymagać wegańskiego jedzenia, ale jak przyszłam do hotelu to od razu pytali o alergie i nie było z tym problemu. Plan dnia pod względem posiłków wygląda następująco:

9:00 – śniadanko
13:00 – lunch
19:00 – kolacja
+ jeśli chciałam jakieś przekąski/napoje to też nie było problemu, wystarczyło dzwonić 🙂

Jedzenie dostarczane jest do pokoju przez obsługę. Za każdym razem jak przychodzą to czekają, aż się otworzy drzwi i pytają czy wszystko jest w porządku. Raz dłużej nie podchodziłam do drzwi, bo myślałam, że po prostu zostawią jedzenie pod drzwiami, ale jednak chyba mają obowiązek sprawdzić, czy się nie uciekło albo czy się jeszcze żyje 😀

 

izolacja na islandii jedzenie
izolacja na islandii jedzenie
izolacja na islandii jedzenie
izolacja na islandii jedzenie

 

 

Test na COVID-19 po pierwszym tygodniu izolacji na Islandii

Zgodnie z zapowiedzią tydzień spędziłam w hotelu. Według tego co zostało mi wcześniej powiedziane, w niedziele albo poniedziałek powinnam była mieć kolejny test. Nikt się do mnie jednak w tej sprawie nie odezwał, więc w poniedziałek koło południa zaczęłam się dopytywać co z moim testem. Generalnie dopiero popołudniu zorientowali się, że jeszcze nie zrobili mi testu i umówili mnie na wtorek na 10:00.

Nie spieszyło mi się z testem, bo chciałam, żeby mój organizm wytworzył przeciwciała. Dlaczego? Bo powiedzieli mi, że ich obecność we krwi jest najważniejsza i decyduje bardziej niż obecność COVID-19, czy zakończy się izolacja. Nawet gdyby test był pozytywny, ale miałabym przeciwciała we krwi, to również zakończyłaby mi się izolacja. Przeciwciała wytwarzają się jakieś 7-14 dni od zarażenia.

We wtorek miała po mnie o 10:00 przyjechać taksówka pod hotel i zawieźć mnie na test. Okazało się jednak, że przyjechał busik ze szpitala (chyba nazywają go po prostu taxi). Przed wyjściem z hotelu  Pani z obsługi założyła mi szpitalny fartuch i dała specjalną maskę. Kiedy wychodziłam do czekającego samochodu, ochrona zablokowała przejście między hotelem a busikiem, żeby nikt z przechodniów nie miał ze mną kontaktu. Brakowało tylko czerwonego dywanu 😀

 

Koniec izolacji na Islandii

Miałam mieć tego samego dnia wyniki, ale dopiero w środę koło 14:00 zadzwonili, że wynik jest negatywny i że mam przeciwciała – czyli wersja najbardziej korzystna z możliwych. Oznaczało to, że jestem wolna, nie mam już izolacji ani kwarantanny. Hotel został od razu też o tym poinformowany i chwile później zadzwonili do mnie z recepcji, żeby spytać kiedy mam zamiar opuścić pokój i czy będę jeszcze jadła kolację.

Zostałam tam jeszcze 2-3 godziny, żeby załatwić formalności z PZU. Ubezpieczenie pokrywa koszty lotu do Polski i ewentualnego noclegu po wyjściu z COVID-owego szpitala. Najbliższy lot z Islandii był dopiero w sobotę, więc na ten czas PZU zaproponowało mi hotel. Nie było w nim jednak kuchni, a ja chciałam móc sama gotować. Zaproponowano mi więc, żebym sama znalazła sobie miejsce noclegowe, a PZU pokryje jego koszty do 100 EUR za noc.

 

salty.travels


INNE ARTYKUŁY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

kwarantanna na islandii nowe regulacje COVID
co zobaczyc w czasie kwarantanny w reykjaviku

1 thought on “Pozytywny wynik testu na COVID-19 – izolacja na Islandii”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *